#Przejdź do treści strony
Pomoc w czytaniu:
Dom Pomocy Społecznej
Aktualności
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

WIĘCEJ ŚWIATŁA!

W ramach IV edycji warsztatów „Pozytywne podejście do opieki” które w DPS organizowane są dla rodzinnych opiekunów osób chorujących na demencję rozmawialiśmy o oświetleniu w mieszkaniu, łazience, pokoju , które będzie odpowiednie dla chorego. Aby poczuć ograniczenia, które niesie ze sobą demencja ubraliśmy specjalne okulary. Wszyscy poczuli dyskomfort a nawet ból głowy. Znaleźliśmy się w półmroku, nie widzieliśmy sąsiada z krzesła obok. Takie doświadczenia pomagają zrozumieć stres, który nieustannie czują  osoby chore i wypracować rozwiązania, ułatwiające im codzienne życie i podnoszące jego komfort.
Warsztaty, które odbyły się 29 października 2019r. prowadziła Marlena Meyer, gerontopedagog i trener w programie „Pozytywne podejście do opieki”.

 

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Wolontariusze w Malborku

Wolontariusze naszego Domu, którzy są także członkami Sopockiego Towarzystwa Fotografów, doskonalili  sztukę fotografii  na  sesji wyjazdowej  na zamku krzyżackim w Malborku.  Po unikalnej  budowli wpisanej na listę światowego dziedzictwa  UNESCO –  uczestników oprowadzał  audioprzewodnik  co umożliwiło wykonanie pond 3000  zdjęć zabytku  m.in. zamku wysokiego z kościołem Najświętszej Marii Panny i z kaplicą grobową św. Anny, zamku średniego z Wielką Komturią, Wielkiego Refektarzu, Refektarzu Letniego i Zimowego oraz przedzamcza  z kaplicą św. Wawrzyńca. Wycieczka do malborskiej warowni odbyła się 17 października 2019 roku.

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

100 lat pana Grzesia!

W sopockim DPS mieszka od lipca 2016 roku. Jest tu najstarszym mieszkańcem i właśnie obchodził swoje setne urodziny. Z tej okazji w kawiarni Domu Pomocy Społecznej zebrała się rodzina pana Grzegorza Łosia, przyjaciele i pracownicy Domu. Nie zabrakło też gratulacji od samego Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego.

Należy pan do pokolenia głęboko doświadczonego w dziejach Polski, które stawało przed różnymi wyzwaniami – czytamy w specjalnym liście ministra do pana Łosia. – Był pan świadkiem wielu trudnych, ale i doniosłych wydarzeń, które kształtowały kolejne pokolenia Polaków, ich patriotyzm i miłość do ojczyzny. W tym szczególnym dniu proszę mi pozwolić złożyć na pana ręce serdeczne podziękowania za wszelkie trudy i owoce minionych lat, za tę swoistą lekcję życiowej wytrwałości.

Obchodów stu lat urodzin pogratulował też sopocki MOPS oraz Wicewojewoda Pomorski Mariusz Łuczyk.

Nie zabrakło przedstawiciela Miasta Sopotu Wojciecha Zemły.

Życzę panu przede wszystkim zdrowia, ponieważ wszelkie przyjemności zapewnia panu DPS – powiedział sekretarz miasta.

Cieszymy się, że jest pan naszym mieszkańcem – dodała Agnieszka Cysewska, dyrektor sopockiego DPS. – Dziękujemy za dobrą współpracę, bo jest dla nas wielką radością, że tak pozytywnie podchodzi pan do życia w Domu Pomocy Społecznej.

Siedząc przy wspólnym stole wspominano, jak przez lata zmieniał się Sopot, miasto rodzinne jubilata. Goście mówili o tym, jak wypiękniała ulica Mickiewicza oraz Haffnera, przy której kiedyś mieszkali; wspominali korty tenisowe na których grali jako młodzi ludzie oraz teren zwany kiedyś przez dzieci „patelnią”, gdzie obecnie znajduje się muzeum archeologiczne „Grodzisko”.

wrzesień 2019r.

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Gogle VR-EP pomocne w edukacji

Zrozumienie problemów wynikających ze starzenia się, również tych związanych z demencją, ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia satysfakcji i poczucia spełnienia – mówi Bartosz Romanowicz, odpowiedzialny za wsparcie sektora służby zdrowia w firmie Tarkett Polska.

Bartosz Romanowicz był gościem Domu Pomocy Społecznej w Sopocie i na zaproszenie Agnieszki Cysewskiej dyrektora Domu przedstawił Gogle VR-EP, dzięki którym uczestnicy spotkania mogli zobaczyć świat jaki widzą chorzy na demencję.

Demencja wpływa na postrzeganie przez chorych otoczenia, w którym żyją, przez co tracą oni zdolność przetwarzania tego, co widzą na rzeczywistość; pogarsza się też ich zdolność widzenia w trzech wymiarach – wyjaśnia Bartosz Romanowicz. – Dlatego planując rozkład domu opieki, nadrzędnym celem jest polepszenie samopoczucia wszystkich użytkowników oraz stworzenie środowiska, w którym rezydenci mogą pogodnie się starzeć, zachowując przy tym jak największą aktywność mimo zaawansowanego wieku. Idealna sytuacja jest wtedy, gdy konstrukcja budynku umożliwia im zrekompensowanie skutków starzenia się i postępującej demencji. Ważna jest także aranżacja wnętrza tak, aby mieszkańcy czuli się w nim dobrze i bezpiecznie.

Istotny jest układ pomieszczeń, oświetlenie, akustyka i aranżacja wnętrza. Jaśniejsze oświetlenie i kontrast zmniejszają potencjalne zagrożenia poprzez wyeliminowanie ciemnych i zacienionych obszarów, które wywołują niepokój u osób z demencją. Jak to wygląda w praktyce, mogli zobaczyć uczestnicy spotkania i wcielić się w rolę osoby chorej na demencję.

Gogle VR-EP to platforma wirtualnej rzeczywistości. Narzędzie powstało w jednym celu: by architekt wiedział, jak kreować przestrzeń, ale też miał poczucie, że to, co zaprojektował będzie miało sens. Do takich działań przybliża nas technologia XXI wieku. W ten sposób pokazujemy, jak prostymi narzędziami architekt może wspomóc życie codzienne chorych. Szkolimy architektów w tym zakresie– mówi Romanowicz. Ale także regularnie spotykamy się z opiekunami osób chorych, aby podejmować dyskusje i otrzymywać wskazówki, które rozwiązania będą działały, a które się nie sprawdzą.

Z zaprezentowanych w goglach wnętrz najbardziej charakterystycznym przykładem błędów popełnianych przy urządzaniu pomieszczeń dla osoby chorej demencyjnie był projekt drewnianej podłogi o dużej zmienności barw.

Dla architektów jest to piękna podłoga, ze słojami i gustownymi wzorami. Ale nakładamy filtr odzwierciedlający sposób widzenia osoby chorej na demencję i przestaje być tak kolorowo; powstaje mgła i poczucie niestabilności podłoża poprzez efekt falowania – wyjaśnia Romanowicz.

Dlaczego?

Gdy się starzejemy, potrzebujemy więcej światła. Potrzebujemy go więcej w normalnym przebiegu starzenia, ale w demencji trzy razy więcej, niż przeciętny dorosły człowiek – tłumaczy Marlena Meyer, trenerka autorskiego programu Teepy Snow „Pozytywne podejście do opieki”.

W goglach wirtualnej rzeczywistości, po zmianie koloru ściany na ciemniejszą, widoczna staje się komoda oraz meble, fotele, dywany. Dzięki temu sami możemy zobaczyć i odczuć, jak istotne w demencji są kontrasty i jaskrawe kolory.

Więcej o projektowaniu pod kątem demencji przeczytamy na: www.dlademencji.tarkett.pl

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

OBCHODY MIĘDZYNARODOWEGO DNIA OSÓB STARSZYCH 2019

Dietetyczka radzi: na październik dobra dynia!

Robimy z niej zupy, sałatki i przetwory na zimę. Do wyboru mamy kilka jej gatunków. Najpopularniejsza jest dynia polska, jednak w sklepach dostaniemy też zagraniczne odmiany tego warzywa, m.in. Hokkaido, Piżmową – Butternut czy Muscat de Provence zwaną Prowansalską.

Dynia to bogactwo cennych witamin potrzebnych w codziennej diecie każdego człowieka – mówi Karolina Gorzkiewicz, dietetyczka w sopockim Domu Pomocy Społecznej. – W 100 gramach dyni surowej występuje prawie 5 mg witaminy C, a także tiamina, ryboflawina, kwas foliowy czy witamina B6. Dynia to również źródło cennych minerałów, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania wszystkich narządów w organizmie. W dyni znajduje się sód, potas, fosfor, żelazo, wapń, a także cynk, szczególnie ważny w diecie starszych mężczyzn.

Już wiele lat temu udowodniono, że regularne spożywanie dyni pozytywnie wpływa na regulację pracy całego układu krwionośnego, który u seniorów narażony jest na wiele chorób.

Dynia, podobnie jak marchewka, zawiera spore ilości β-karotenu, który naturalnie obniża poziom złego cholesterolu we krwi – uważa dietetyczka. – Potas obniża ciśnienie, a  β-karoten wspomaga walkę z wolnymi rodnikami. Według badań regularne jedzenie dyni może hamować rozwój nowotworów.

Spożywanie dyni wzmacnia system immunologiczny. Dynia jest lekkostrawna i niskokaloryczna, przydaje się więc w trzymaniu linii.

W Polsce najbardziej popularną potrawą z dyni jest zupa-krem. Rozgrzewająca zupa z dyni to jednak nie jedyny sposób na przyrządzenie tej pomarańczowej kuli. Smakowity może okazać się bigos z tego warzywa. Fani dyni mogą ją zamarynować i zajadać się nią cały rok. Ciekawostką dla smakoszy będzie dyniowy chleb.

Do jego zrobienia potrzebujemy: 300g zakwasu żytniego, 200g puree z pieczonej dyni, 300g mąki orkiszowej, 200g mąki pszennej typ 500, 1 łyżeczkę soli, 300g przegotowanej wody o temperaturze 30-35 stop. C, 20g świeżych drożdży, 1 łyżeczkę cukru trzcinowego, oliwę z oliwek do wysmarowania formy oraz 3 łyżki pestek dyni.

W wodzie rozpuszczamy drożdże, dodajemy łyżeczkę mąki i cukru, mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia – podpowiada Karolina Gorzkiewicz. – Do jednej miski wsypujemy  dwa rodzaje mąki, sól, 2 łyżki pestek dyni, dodajemy zakwas, rozczyn z drożdży oraz puree z dyni i zagniatamy ciasto. Następnie przekładamy je do dwóch foremek wysmarowanych oliwą z oliwek, po wierzchu posypujemy pestkami dyni lekko je dociskając. Foremki wkładamy do foliowych torebek zostawiając wystarczająco dużą przestrzeń dla swobodnego wzrostu ciasta i odstawiamy do wyrośnięcia na około 1,5 godziny. Po czasie blaszki z wyrośniętym ciastem wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 230 stop. C. Chleb pieczemy 10 minut w temperaturze 230 stop. C, a następnie zmniejszamy temperaturę do 200 stop. C i pieczemy jeszcze około 30 minut. Upieczony chleb wyciągamy z foremek i odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Obchody  Międzynarodowego Dnia Osób Starszych 2019

Farmaceutka odpowiadała na pytania

W sopockim Domu Pomocy Społecznej przez cały październik obchodzimy Międzynarodowy Dzień Osób Starszych. Z tej okazji na spotkanie z opiekunami osób chorych otępiennie do placówki zaproszono Annę Nowakowską, farmaceutkę.

Przychodzi senior do farmaceuty i…. Co robi? Rozmawia? Dopytuje? Czy po prostu płaci za leki, bierze je i wychodzi?

Często spotkanie w aptece z farmaceutą tak właśnie wygląda, senior płaci za leki i wychodzi. Pacjenci sami nie wiedzą, o co by mogli zapytać, a farmaceuta nie zawsze potrafi wyjść z inicjatywą.

Czyli jak powinna wyglądać prawidłowa relacja?

Standardowo powinno paść pytanie ze strony farmaceuty, czy pacjent zna dawkowanie leków, czy wie o jakiej porze powinien je przyjmować. Czasami ktoś zapyta, czy po, czy przed jedzeniem. To pytanie, które powinny paść zarówno z jednej, jak i z drugiej strony.  Opieka farmaceutyczna to nie tylko doradztwo w kwestii doboru suplementów, czy preparatu na przeziębienie, ale także wychwycenie interakcji lekowej, zasugerowanie pacjentowi, że powinien poinformować lekarza o wszystkich przyjmowanych lekach. Na podstawie obserwacji codziennej pracy w aptece z przykrością muszę stwierdzić, że czasu na pełne doradztwo i zaopiekowanie się pacjentem jest bardzo mało. Poza tym pacjent nie zawsze jest obsługiwany przez farmaceutę, ale bardzo często przez technika farmacji, a tu fachowej wiedzy na poziomie interakcji lekowej jest – paradoksalnie – jak na lekarstwo.

Spotkała się pani w DPS z opiekunami osób chorych. Jakie jest pani wrażenie ze spotkania?

Odniosłam wrażenie, że nie posiadają oni w pełni informacji o tym, że demencja to zespół chorób na które nie ma lekarstwa. Leki spowalniają przebieg choroby, poprawiają zaburzenia nastroju, zachowania ale nie leczą przyczyny.

O czym rozmawialiście?

Omówiłam te leki, które spotykam w codziennej pracy wypisane na receptach lekarskich. Interakcje lekowe jakie mogłam państwu przekazać omawiając poszczególne leki pochodzą wyłącznie z charakterystyki produktów leczniczych, w których zawarta jest wiedza z badań klinicznych, czyli badań prowadzonych na etapie wprowadzania leku do użytku, a także badań zebranych po wprowadzeniu leku do obrotu.

Czy demencja to wyjątkowy temat w farmakologii?

Demencja jest o tyle wyjątkowym tematem, że ryzyko wystąpienia jej po 65 roku życia jest ogromne i wzrasta. Profilaktyka powinna odbywać się już na poziomie wieku 30+ poprzez budowanie rezerwy poznawczej, czyli upraszczając: poprzez jak najdłuższą naukę, poprzez walkę z nadciśnieniem, cukrzycą, miażdżycą (chroniąc w ten sposób mózg przed zmianami niedokrwiennymi) oraz poprzez aktywność ruchową i dietę prozdrowotną. Jest to choroba trudna. Niedawno miałam w aptece pacjentkę, kobietę 60+, wyczerpaną opieką nad swoją 90-letnią mamą z chorobą Alzheimera. Pani szukała pomocy w suplementach diety, usłyszałam: „Niech pani mi da coś na wzmocnienie, bo już nie mam siły”. Spytałam, czy ktoś pomaga jej w opiece nad chorą, czy wie gdzie szukać pomocy w tej kwestii. Niestety nie wiedziała nic, a za sobą miała już zniecierpliwioną kolejną osobę z kolejki.

Stąd spotkanie w DPS, po to, żeby opiekunowie mieli czas na zadawanie pytań. Jakie są pani wnioski z tych rozmów?

Przede wszystkim inicjatywa spotkań, jakie prowadzicie państwo w waszej placówce zasługuje na uznanie. Cieszę się, że dzięki państwu mam okazję realizować się jako farmaceuta, służąc wiedzą i pomocą najlepiej, jak potrafię.

Spotkanie z farmaceutką odbyło się we wtorek 8 października w Domu Pomocy Społecznej w Sopocie.

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Kolory Jesieni w DPS Sopot

Co można zrobić z jesiennych, kolorowych liści? Na terapii zajęciowej w Dziennym Domu Pobytu w Sopocie uczestnicy zrobili bukiety róż, które na pewno będą stylową jesienną dekoracją na stół i nie tylko.

2019-10-18

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

41 rocznica wyboru Papieża Polaka na stolicę Piotrową

W dniu wczorajszym nasi mieszkańcy uczestniczyli w spotkaniu, w którym wspominali 16 października 1978 r, gdy Polak kardynał z Krakowa Karol Wojtyła został Papieżem Janem Pawłem II. Dzień to był niezwykły, nie tylko dla Polaków ale również dla wielu innych narodowości, ponieważ po raz pierwszy od 450 lat Papieżem został nie Włoch ale Słowianin-Polak.

2019-10-16

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Seniorze, szczep się na grypę!

Jesień za pasem, rodzi się więc coroczne pytanie: szczepić się na grypę czy nie? Odpowiedzi na nie warto poszukać u lekarza pierwszego kontaktu.

W sopockim DPS szczepi się każdego seniora, którego stan zdrowia na to pozwala i który wyraża na to zgodę.

Szczepionka podawana jest raz w roku – mówi Ewa Witt, pielęgniarka w sopockim Domu Pomocy Społecznej. – Stymuluje układ odpornościowy organizmu, co ma zapobiec chorobie lub zmniejszyć ilość powikłań po infekcji grypy; a są one niebezpieczne. Zalicza się do nich zapalenie płuc, powikłania oddechowe, a nawet zapalenie mięśnia sercowego. Prawdopodobieństwo ich wystąpienia po 65 roku życia wzrasta niemal trzykrotnie. Dlatego Państwowa Inspekcja Sanitarna zaleca szczepienia osobom powyżej 55 roku życia: przewlekle chorym, w stanach obniżonej odporności oraz po transplantacji narządów.

Przeciwwskazaniem do szczepienia jest trwająca właśnie infekcja bądź alergia na białko jaja kurzego zawarte w szczepionce. Niektórzy twierdzą, że co roku grypa wydaje nowe mutacje, dlatego nie warto się szczepić. Jednak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) regularnie wydaje zalecenia co do składu szczepionki na grypę.

Szczepienie stanowi najskuteczniejszą ochronę przed groźnym wirusem grypy, jeżeli jest powtarzane co roku. Wirus ten jest podstępny, bardzo często mutuje. Właśnie dlatego każdego roku opracowywane są nowe szczepionki, dostosowane do walki z typami wirusa, pojawiającymi się w danym sezonie. Szczepionka „ucząc” organizm walczyć z wirusem wzmacnia układ odpornościowy. Skuteczność szczepień u zdrowych osób poniżej 65 roku życia sięga 70-89% – tłumaczy prof. dr hab. med. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy.

Sezon na szczepienia przeciwko grypie obejmuje miesiące od września do grudnia, ale jak twierdzą eksperci – na szczepienie nigdy nie jest za późno. Istotny jest czas na zdobycie odporności, który zwykle trwa od dwóch do trzech tygodni. Choroba zwykle atakuje w trzech pierwszych miesiącach roku.

1 października obchodzony był Ogólnopolski Dzień Profilaktyki Grypy. Celem inicjatywy jest popularyzacja korzyści związanych ze szczepieniami ochronnymi przeciw grypie oraz mobilizacja społeczeństwa do walki z grypą. Data 1 października została wybrana nieprzypadkowo, ponieważ tego dnia przypada również Międzynarodowy Dzień Osób Starszych.

2019-10-01

 

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Obchody Międzynarodowego Dnia Osób Starszych 2019

Seniorzy spacerowali z kijkami

W sopockim Domu Pomocy Społecznej przez cały październik obchodzimy Międzynarodowy Dzień Osób Starszych. Z tej okazji do placówki zaproszono trenerkę nordic walking, aby seniorzy spróbowali tej formy rekreacji.

Pomysł nordic walking narodził się w Finlandii. Na początku był to po prostu trening dla narciarzy biegowych. Teraz jest to powszechny, a nawet modny sposób aktywnego spędzania czasu. Nic dziwnego, ponieważ ta forma rekreacji przynosi wiele korzyści.

Rozwija siłę i wytrzymałość ramion, zwiększa stabilność podczas chodzenia, prawidłowy chód odciąża stawy, co dla seniorów jest szczególnie ważne. Co ciekawe, podczas nordic walking spala się więcej kalorii, niż przy normalnym chodzeniu – wylicza Aneta Lechman, instruktorka nordic walking. – Dla seniorów szczególnie korzystne jest to, że chodzenie z kijkami redukuje nacisk na piszczele, kolana, biodra i plecy. Jednak to przede wszystkim tania forma rekreacji ruchowej dla osób w każdym wieku bez względu na płeć. Nordic walking wykorzystywany jest w także rehabilitacji, może być uzupełnieniem treningu, a nawet pasją i sposobem na życie.

Techniki warto uczyć się od profesjonalnych instruktorów, uchroni to nas przed popełnianiem błędów.

Największym jest mylenie nordic walking z trekkingiem, czyli podpieranie się kijkami – mówi Lechman. – A nordic walking polega na tym, aby aktywizować górne partie ciała, czyli mięśnie klatki piersiowej czy obręcz barkową; w tym celu koordynujemy pracę nóg i ramion. Prawidłowa technika odciąża kręgosłup. Błędem jest marsz jednostronny, czyli stawianie nogi i kijka po tej samej stronie jednocześnie, zbyt długie kijki, czyli źle dobrany do wzrostu sprzęt, stawianie kijków pionowo oraz robienie zbyt małych kroków.

Kiedy należy rozpocząć przygodę z kijkami?

W każdym wieku – twierdzi instruktorka. – Istotne jest, aby się do tego właściwie przygotować. Przede wszystkim potrzebujemy odpowiedniego stroju sportowego nieograniczającego ruchów i bezpiecznego dla stawów obuwia, co jest ważne szczególnie w starszym wieku. Ważna jest też rozgrzewka, nie bagatelizujmy jej. Ja robię ją przed każdymi zajęciami, przygotowuję w ten sposób stawy i mięśnie do wysiłku. Rozgrzewka daje też bezpieczeństwo zajęć, adaptuje organizm do wysiłku; oswaja nas również ze sprzętem.

Nie ma specjalnych przeciwwskazań do uprawiania nordic walking. W większości jest to dyscyplina dla wszystkich, jednak ostatnie zdanie ma tu zawsze lekarz prowadzący. Nordic walking posiada za to wiele zalet.

Dobry trening techniki nordic walking pozwala osiągnąć takie korzyści zdrowotne, jak usprawnienie układu oddechowego i sercowo-naczyniowego – mówi Lechman. – Poprawia koordynację ruchową, gibkość i kondycję. Podczas zajęć instruktor może zaproponować ćwiczenia wzmacniające, rozciągające czy rozluźniające, a nawet korekcyjne. Wszystko zależy od inwencji. Nordic walking ma pozytywny wpływ na nastrój i procesy myślowe, szczególnie w wieku starszym. Integruje i zachęca do wyjścia z domu.

W październiku na seniorów z sopockiego Dziennego Domu Pobytu czekają jeszcze trzy spotkania z instruktorką.

Nordic walking rekompensuje nam siedzący tryb życia. Dzięki marszom z kijkami nadrabiamy zaległości w ruchu. Dlatego ruszajmy się i spacerujmy, nie tylko w październiku, ale przez cały rok – podsumowuje Lechman.

Pierwsze zajęcia nordic walking w sopockim Domu Pomocy Społecznej odbyły się w czwartek 10 października 2019 roku.

 

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Obchody Międzynarodowego Dnia Osób Starszych 2019

Muzyka jest dobra na wszystko! 2019-10-09

Muzyka jest dobra na wszystko. Pragniemy o tym przypomnieć szczególnie w październiku, w którym obchodzimy Międzynarodowy Dzień Osób Starszych.

Muzyka jest namiętnością, miłością i tęsknotą – mówił Richard Wagner, niemiecki kompozytor. Jimmy Page, angielski gitarzysta rockowy twierdził, że muzyka to najlepszy język do poruszenia serc ludzi na całym świecie. Z kolei poeta Ludwik Jerzy Kern pytał retorycznie: Czym jest muzyka? Może po prostu niebem, z nutami zamiast gwiazd?

Muzyka jest czymś pięknym, jest wszystkim, lekarstwem – uważa Dorota Plenkiewicz z Dziennego Domu Pobytu w Sopocie, regularnie biorąca udział w muzykoterapii odbywającej się na terenie sopockiego DPS. – Kiedy śpiewam jestem zdrowa. Ja kocham śpiewać! I tańczyć też! Muzyka gwarantuje także dobrą zabawę i radość, powoduje, że moje samopoczucie jest od razu lepsze.

Muzyka czy śpiewanie to nie tylko rozrywka, ale rownież sposób na poprawienie kondycji.

Muzyka, śpiewanie i w ogóle zajęcia z muzykoterapii powodują lepszy rozwój funkcji poznawczych zaburzonych przez dysfunkcje neurologiczne – uważa Anna Szmaja-Wysocka, logopeda w sopockim DPS. – Poprawiają pamięć, koncentrację, zwiększają otwartość u osób starszych. Muzyka na żywo jest dla seniorów istotna w utrzymaniu ich kondycji psychofizycznej. Regularne słuchanie muzyki wspomaga terapię osób niemówiących lub słabo mówiących. Rozwija ich kompetencje komunikacyjne oraz motywację do dzielenia się z innymi swoimi przemyśleniami i wrażeniami. Wspomaga integrację i zapobiega wykluczeniu. Dzięki muzykoterapii usprawniany jest słuch fonemowy, lepsza jest też praca mózgu. Muzyka poprawia przetwarzanie dźwięków mowy, a umiejętność rozpoznania rytmu sprzyja szybszemu rozróżnianiu poszczególnych sylab i wyrazów oraz lepszemu opanowaniu utraconej na skutek incydentu neurologicznego zdolności komunikacji.

Muzykoterapia posługuje się muzyką lub jej elementami, aby poprawić funkcjonowanie osób z różnymi zaburzeniami: natury umysłowej, emocjonalnej, czy fizycznej. Muzyka uspokaja, rozluźnia, poprawia nastrój. Zajęcia z muzykoterapii to także dobra zabawa, może w niej znaleźć zastosowanie każdy rodzaj muzyki.

W sopockim DPS mieszkańcy ostatnio najczęściej słuchają utworów moniuszkowskich, a śpiewają piosenki biesiadne, patriotyczne i religijne.

„Gdzie strumyk płynie z wolna” czy „Szła dzieweczka do laseczka” to piosenki, które wszyscy znają i lubią, ponieważ kojarzą im się z młodością – twierdzi Beata Gadomska, instruktor prowadzący zajęcia muzyczne w sopockim DPS. – Piosenki te integrują seniorów i poprawiają samopoczucie. Dobór utworów jest ważny ponieważ wpływa na nastrój, a celem muzykoterapii jest jego poprawa. 

 

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Obchody międzynarodowego dnia osób starszych 2019

Fizjoterapeutka radzi: Jak rozgrzać się w październiku?

Październik to miesiąc Obchodów Miedzynarodowego Dnia Osób Starszych, dlatego organizujemy liczne spotkania edukacyjne i rekreacyjne. W środę 9 października zaprosiliśmy seniorów na spotkanie z fizjoterapeutą.

Październik to miesiąc, w którym dotykają nas pierwsze poważne chłody. Dlatego warto zadbać o ty, by regularnie rozgrzewać ciało i przygotować się na sezon zimowy.

Dobrą rozgrzewką na początek mogą być ćwiczenia rozluźniające mięśnie rąk.

Pomogą nam w tym ruchy okrężne ramion, wymachy oraz zginanie stawów łokciowych – mówi Marta Sielawa, fizjoterapeutka w sopockim Domu Pomocy Społecznej. – Średnio taka rozgrzewka powinna trwać 10-15 minut. Rozgrzanie stawów zapobiegnie ewentualnym kontuzjom, dotleni i odżywi tkanki.

Seniorom przydadzą się też ćwiczenia usprawniające dłonie.

W tym celu możemy ugniatać gumową piłeczkę, toczyć ją, podrzucać i łapać – radzi Sielawa. – Możemy też stukać czubkami palców o blat stołu. Poprawi to nam precyzję i sprawność palców.

Jeśli w październiku czeka nas słynna polska złota jesień i zamierzamy spacerować, warto zadbać o nogi.

Siadamy na krześle i naprzemiennie zginamy oraz prostujemy kolana – mówi fizjoterapeutka. – Odwodzimy i przywodzimy wyprostowane nogi; wzmocni to mięśnie naszych ud. Wykonujemy też ruchy okrężne stóp wzmacniając dzięki temu ścięgna i poprawiając ukrwienie.

Dobrą rozgrzewką przed spacerem będzie również wspinanie się na palce i pięty, naprzemiennie.

Dla bardziej zaawansowanych sportowo seniorów ciekawym sposobem na wzmocnienie mięśni brzucha, nóg i pośladków będzie jazda na rowerze stacjonarnym. Dlaczego na stacjonarnym? Ponieważ nie obciąża on tak organizmu, jak tradycyjny rower i jazda w terenie – wyjaśnia Sielawa.

Jedno jest pewne: warto rozgrzewać się przez cały rok. Może to nas nie tylko uchronić  przed lekkimi kontuzjami, ale również przed złamaniami i poprawić formę.

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Obchody Międzynarodowego Dnia Osób Starszych 2019

Dzień Otwarty przyciągnął gości nie tylko z Sopotu!

Dzienny Dom Pobytu (DDP) zaprezentował swoją ofertę. Goście którzy przyjechali na Dzień Otwarty placówki mogli poznać zasady przyjmowania do tej instytucji, rodzaje zajęć dedykowanych uczestnikom Domu, a także pośpiewać, posłuchać muzyki i wziąć udział w zajęciach z ćwiczenia pamięci.

To kolejne wydanie Dnia Otwartego DDP. Zaprosiliśmy do zapoznania się ze wszystkimi naszymi aktywnościami, ponieważ Dzienny Dom Pobytu zrzesza sopockich seniorów aktywnych, bardzo kreatywnych i uzdolnionych artystycznie. Wystawę ich prac wystawiliśmy z tej okazji w holu DPS – mówi Agnieszka Cysewska, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Sopocie.

Swoją ofertę zaprezentował sopocki MOPS.

Pytano o to, jak zostać uczestnikiem Dziennego Domu Pobytu, o odpłatność, procedury, kolejkę, czyli jak długo trzeba czekać na miejsce oraz jakie papiery trzeba złożyć – wyjaśnia Monika Arendt, pracownik socjalny w sopockim MOPS. – Goście Otwartego Dnia chcieli też znać godziny działania DDP i regulamin oraz dowiedzieć się, czy obowiązkowy jest codzienny pobyt w placówce. Skorzystaniem w Domu zainteresowane były także osoby spoza Sopotu. Niestety musiałyśmy poinformować, że nie ma takiej formy pomocy. Padały także pytania o zasady przyjmowania na stałe do Domu Pomocy Społecznej i odpłatność z tym związaną.

Przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji w Sopocie edukowali seniorów. Policjanci ostrzegli przed pochopnym dokonywaniem zakupów przez telefon, wyjaśnili też zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Podstawowa rada policjantów dla pieszych to dostosowanie uwagi do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze. Stróże prawa zalecili też noszenie odblasków, szczególnie jesienią i zimą oraz po zmroku.

Dzień otwarty urozmaicały ćwiczenia pamięci i wymowy oraz zajęcia z muzykoterapii.

Zaprezentowałam, jak na codzień wyglądają zajęcia muzyczne w naszym Domu – mówi Beata Gadomska, instruktor prowadzący zajęcia muzyczne w sopockim DPS. – Do zajęć wciągnęliśmy przybyłych gości, którzy dobrze się razem z nami bawili śpiewając znane piosenki tj. „Szła dzieweczka do laseczka”, „Jak dobrze nam”, czy „Głęboka studzienka”. Podczas tak krótkiej prezentacji nie udało się nam przedstawić całej muzycznej oferty domu, ale goście dowiedzieli się, że podczas muzykoterapii nie tylko śpiewamy, ale także słuchamy oper, koncertów czy utworów znanych wykonawców np. Elvisa Presleya. 

Osoby zainteresowane mogły obejrzeć tzw. „pokój wytchnieniowy”.

Mieszkańcy Sopotu mogą skorzystać z takiej formy pomocy, jaką jest pobyt w DPS przez okres nie dłuższy, niż 30 dni w roku, w tzw. opiece wytchnieniowej – wyjaśnia Mariola Ludwicka, kierownik działu terapeutyczno – opiekuńczego. – Członkowie rodziny opiekujący się osobą schorowaną mogą umieścić ją w DPS, jeśli mają taką potrzebę, np. idą do szpitala, muszą na krótko wyjechać lub po prostu chcą odpocząć. Właśnie w tym celu przygotowany jest pokój dla dwóch osób, z łazienką, wyposażony w łóżka rehabilitacyjne. Podczas Dnia Otwartego każdy zainteresowany mógł obejrzeć ten pokój oraz usłyszeć o zasadach kierowania do niego i pobytu w nim.

Dzień Otwarty DDP odbywa się regularnie raz w roku. Tym razem wydarzenie miało miejsce we wtorek 8 października 2019 roku.

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Dzień Otwarty Dziennego Domu Pobytu

SERDECZNIE ZAPRASZAMY
NA DZIEŃ OTWARTY
DZIENNEGO DOMU POBYTU
8 PAŹDZIERNIKA (WTOREK) 2019
W GODZINACH 11.00- 14.00
SOPOT, UL. MICKIEWICZA 49
PRZYJDŹ, POZNAJ NAS!
PRZY FILIŻANCE KAWY I SŁODKIM POCZĘSTUNKU
MILE SPĘDZIMY CZAS

 

 

 

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Obchody Międzynarodowego dnia osób starszych 2019

Dzienny Dom Pobytu ma swoją artystkę

Uczestniczka Dziennego Domu Pobytu (DDP) wystawiła swoje prace oraz przeczytała wiersze. Co prawda to nie debiut artystyczny malarki i poetki, ale za to pierwszy raz ze wsparciem koleżanek i kolegów z DDP w Sopocie.

Myślę, że sztuka ma też wartość wtedy, kiedy się w niej coś podoba lub coś się nie podoba – rozpoczęła spotkanie Dorota Maria Rudnicka, autorka obrazów, grafik i poezji oraz bohaterka dnia. –  Sztuka musi też oddziaływać na widza, wywierać emocje. Ja swoich obrazów nie wieszam w moim pokoju, nie mam ani jednego. Jest to więc rzadka okazja dla mnie oglądać je w takiej ilości, jak dziś. Cieszę się, że mogę się tym z państwem podzielić.

Wystawa funkcjonowała od 16 wrzenia, ale uroczyste spotkanie odbyło się 2 października; przybyli na nie uczestnicy Dziennego Domu Pobytu w Sopocie. Tego dnia, oprócz podziwiania grafik i obrazów Doroty Marii Rudnickiej, można było także posłuchać wierszy jej autorstwa i to w wykonaniu artystki.

Poezja to szukanie odpowiedniego słowa, interpretacji tego, co myślimy i czujemy – stwierdziła Rudnicka. – Sztuka pozwala także wyzwolić się wyobraźni, jest warstwą ochronną przed światem, ale także źrodłem radości.

Dorota Maria Rudnicka, pseudonim „Sylwia”, przygodę ze sztuką rozpoczęła w szkole średniej. Najpierw chodziła na prywatne lekcje rysunku i malarstwa, w rezultacie skończyła licencjat na ASP o specjalności „Edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych”.Także teraz, po latach, kontynuuje swoją pasję.

Pani Dorota często sobie u nas rysuje, natomiast tu możemy obejrzeć już jej prace skończone – powiedziała Małgorzata Jancelewicz, terapeutka z Dziennego Domu Pobytu w Sopocie. – Gratulujemy talentu.

 To wielkie przeżycie duchowe – dodała Barbara Grabiak, kierowniczka DDP. – Dziękujemy za tę ucztę dla oczu, uszu i duszy. Cieszymy się, że jest pani z nami, ubogaca nas swoją sztuką, jest dobrym duchem naszej społeczności.

Wystawę prac Anny Marii Rudnickiej można oglądać do 25 października w bibliotece „Koc i książka” w godzinach pracy biblioteki.

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

OBCHODY MIĘDZYNARODOWEGO DNIA OSÓB STARSZYCH 2019

To już kolejny koncert moniuszkowski dla seniorów 

Z okazji Międzynarodowego Dnia Osób Starszych w sopockim Domu Pomocy Społecznej odbył się koncert moniuszkowski w wykonaniu Mai Jaryczewskiej (pianino) i Weroniki Marii Czulak (wiolonczela). Mieszkańcy DPS mogli posłuchać takich utworów, jak „Znasz li ten kraj”, „Romans rosyjski”, „Dwie zorze” czy „”Prząśniczka”.

W naszym domu Dzień Osób Starszych to szczególne święto – mówi Agnieszka Cysewska, dyrektor DPS w Sopocie. – Staramy się, aby co roku był to dzień atrakcyjny. Tym razem zaprosiliśmy seniorów do wysłuchania koncertu moniuszkowskiego. W ten sposób staramy się utrzymać ich kontakt z kulturą wysoką, z której słynie Sopot. Regularnie organizujemy wiele wydarzeń kulturalnych współpracując z muzeum Sopotu, Państwową Galerią Sztuki, Akademią Muzyczną w Gdańsku, z Teatrem na Plaży. Młodzi artyści (w tym studenci) świetnie rozumieją się z seniorami zaspokajając ich potrzeby kulturalne i utrwalając solidarność międzypokoleniową.

Sopocki DPS regularnie uczestniczy w świętowaniu Roku Moniuszkowskiego. To już kolejny koncert w naszej placówce.

Muzyka poważna włącza się w nasz program muzykoterapii – uważa Anna Szmaja-Wysocka, terapeutka w DPS. – Powoduje lepszy rozwój funkcji poznawczych zaburzonych przez dysfunkcje neurologiczne. Poprawia pamięć, koncentrację, zwiększa otwartość u osób starszych. Muzyka na żywo jest dla seniorów istotna w utrzymaniu ich kondycji psychofizycznej.
Koncert moniuszkowski w DPS odbył się 1 października 2019 roku.

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Pani Jola wraca do domu

Dwa lata temu, kiedy trafiła do Domu Pomocy Społecznej nie była w stanie samodzielnie siedzieć i wykonać podstawowych czynności. Teraz pani Jola „idzie na swoje”, a właściwie wraca do mieszkania specjalnie przystosowanego do jej potrzeb. W przygotowaniu sopocianki do powrotu po traumatycznych wydarzeniach pomogli pracownicy Domu Pomocy Społecznej w Sopocie.

Jolanta Bartkowiak do sopockiego DPS trafiła 31 lipca 2017 roku. Dwa lata wcześniej, podczas prac porządkowych dla miasta, podczas wichury drzewo przywaliło ją i jej córkę. Córka pani Jolanty zmarła, pani Jola została niepełnosprawna. Po pobycie w Caritasie i ZOL, zamieszkała w sopockim Domu Pomocy Społecznej.

Cieszyłam się, kiedy tu przyjechałam, po prostu odetchnęłam – wspomina Jolanta Bartkowiak. – W poprzednim miejscu mieszkałam w czteroosobowej sali, tu czekał na mnie piękny ogród i przestronne korytarze. Tu także rozpoczął się proces mojego powrotu do zdrowia, mój wyjazd na operację do Zakopanego i rehabilitacja. Dosłownie złapałam oddech, poczułam że jest jeszcze dla mnie  szansa, że coś może się zmienić. Nie liczyłam, że będę mogła chodzić, ale pomyślałam, że będę mogła usiąść, coś podnieść, że coś ze mnie jeszcze będzie. 

Kiedy pani Jola do nas trafiła, nie była w stanie samodzielnie siedzieć – opowiada Marta Sielawa, fizjoterapeutka w Domu Pomocy Społecznej w Sopocie. – Zaczęłyśmy więc intensywną rehabilitację. W ćwiczeniach chodziło głównie o poprawę w zakresie samoobsługi. Na początku pani Jola gimnastykowała się w łóżku wzmacniając przede wszystkim kończyny górne. Dzięki temu pani Bartkowiak samodzielnie siedzi i jest w stanie wykonywać przy sobie większość czynności. Ćwiczyłyśmy kończyny dolne w celu wyeliminowania przykurczy, wzmacniałyśmy mięśnie brzucha i kręgosłupa, aby kobieta mogla stabilnie siedzieć. Uczyłyśmy się przesiadać z lóżka na fotel czy na wózek i odwrotnie. Rehabilitacja złagodziła też proces leczenia; pani Jola nie musiała brać wielu środków przeciwbólowych. Sporo dały codzienne rozmowy. Mam nadzieję, że dzięki nam pani Jola zdobyła dużo pewności siebie; w końcu postanowiła wrócić do własnego domu. 

W sopockim DPS Jolanta Bartkowiak dostała także wsparcie socjalne. Specjalnie dla niej stworzono indywidualny program usamodzielnienia.

Zawarliśmy w nim m.in. samoobsługę w zakresie przygotowywania posiłków, samodzielne poruszanie się komunikacją miejską, czy naukę i trening obslugi elektrycznego wozka inwalidzkiego – wylicza Magdalena Poraj, pracownik socjalny sopockiego DPS. – Pani Jola uczyła sie samodzielnie robić pranie, pomogliśmy jej także założyć konto e-mail, pokazaliśmy jak internetowo dokonywać przelewów, założyliśmy konto w banku. 

Wdrażanie programu trwało trzy miesiące.

Sporo rozmawialiśmy – wspomina Poraj. –  Pani Jola musiała zdać sobie sprawę z tego, co ją czeka w codziennym funkcjonowaniu. Przedstawiliśmy jej plan ekonomiczny, czyli koszty życia, ile potrzebuje na leki, ile na środki higieniczne. Uświadamialiśmy, że czasem będzie musiała zmierzyć się z samotnością; wraca do mieszkania w którym żyła z córką, mieszkania pełnego wspomnień. Z naszej strony zawsze może jednak liczyć na wsparcie w pełnym zakresie. Będziemy utrzymywać z panią Jolą kontakty, zawsze jest tu mile widziana.

Przez 10 dni sierpnia pani Jola próbnie przystosowywała się do samodzielnego mieszkanie. Teraz jednak nadszedł czas na stały powrót do niezależności.

Cieszę się, że wracam do domu – mówi pani Jola. – Wiem, że będę miała problemy, ale trudno. Podczas dziesięciu próbnych dni też nie było lekko. Wróciłam do wspomnień, obejrzałam albumy ze zdjęciami męża, córki, syna. Brat schował je do najniższych szuflad, ale pierwsze co zrobiłam, to po nie sięgnęłam. Wiem, że będę tęsknić, że nieraz zapłaczę, ale już na mnie pora. Czasem budzę się w nocy i myślę. Trochę obaw jest. Wspomnienia wracają.  O rany, no! Jakoś to będzie!

 

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Urodziny miesiąca

Urodziny stulatka, pożegnanie lata i pani Jolanty, jednej z mieszkanek DPS, która po dwóch latach mieszkania w Domu wraca do swojego domu. Te trzy wydarzenia towarzyszyły urodzinom miesiąca 26 września 2019 roku.

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Dyrektor DPS Agnieszka Cysewska prelegentką międzynarodowej konferencji

Agnieszka Cysewska była jedną z prelegentek 22. Międzynarodowej Konferencji Opieki Długoterminowej w Toruniu. Dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Sopocie opowiedziała tam m.in. o doświadczeniach z osobami cierpiącymi na choroby otępienne, testach przesiewowych prowadzonych pod kątem Alzheimera oraz organizacji kompleksowej opieki nad chorymi w DPS.
W wydaniu specjalnym kwartalnika Forum Opieki Długoterminowej MEDI można także przeczytać artykuł dyrektor Cysewskiej o wyzwaniach w prowadzeniu Domu Pomocy Społecznej.
Gościem specjalnym konferencji była Teepa Snow, czołowa rzeczniczka oraz pedagog działająca na rzecz osób żyjących z demencją na całym świecie.
Międzynarodowa Konferencja Opieki Długoterminowej to odpowiedz na potrzebę poszukiwania rozwiązań w zakresie opieki nad ludźmi niesamodzielnymi. Od 1998 roku w spotkaniach w Toruniu bierze udział ponad 1000 uczestników z ponad 30 krajów świata: dyrektorzy zarządzający instytutami opieki, przedstawiciele organizacji pozarządowych działających na rzecz osób przewlekle chorych, a także reprezentanci nauki, lekarze, pielęgniarki i fizjoterapeuci.
To największe spotkanie liderów europejskiej opieki długoterminowej. 

 
 
Zwiększ czcionkę Zmniejsz czcionkę

Humoreski. Teatr na Plaży

Być albo nie być? Oto jest pytanie! A zastanawiali się nad nim uczestnicy Dziennego Domu Pobytu w Sopocie na scenie „Teatru na Plaży” podczas przedstawienia „Humoreski. Teatr przez wielkie RRRR”.

Być albo nie być? – już po przedstawieniu powtarza pytanie Maria Orczyk, uczestniczka Dziennego Domu Pobytu (DDP) w Sopocie . – Ja wolę być. Jeszcze mam czas, żeby nie być.

 Trema? Nie było – komentuje Dorota Plenkiewicz z DDP. – Byłam dumna z występu na scenie. Kiedy po wszystkim zapaliły się światła i zobaczyłam pełną widownię, poczułam satysfakcję, że tylu ludzi nas obejrzało.

Trudno się dziwić odwadze pań, ponieważ uczestniczki Dziennego Domu Pobytu w Sopocie to już doświadczone aktorki, którym scena niestraszna. Tym razem osiem seniorek i jeden pan, zagrali w spektaklu „Humoreski. Teatr przez wielkie RRRR” w reżyserii Tomasza Kaczorowskiego. Nie zniechęciły ich nawet osy, które w trakcie grania ukąsiły Krystynę Blok. Seniorka, jak zawodowa aktorka, nie dała zbić się z tropu i grała dalej.

Rozważałam przez chwilę, żeby zejść ze sceny, ale pomyślałam, że nie zrobię tego grupie – wspomina seniorka. – Przeszłam więc nad tym do porządku dziennego. W końcu nasza grupa amatorska przyczyniła się do radości tylu osób siedzących na scenie. Nasz wysiłek nie poszedł na marne, a niedociągnięcia były nieważne; zmniejszył je ogrom oklasków, jakie dostaliśmy po spektaklu.

Ze swoich podopiecznych dumny jest Tomasz Kaczorowski, reżyser, który przygotował seniorów do spektaklu.

O tym, jak bardzo skupieni byli uczestnicy przedstawieniu świadczy to, że zagrali spektakl premierowy w „Teatrze na Plaży” nawet pomimo ataku os! – opowiada Kaczorowski. – Myślę, że teatr jest ważny w życiu każdego, a w życiu seniora szczególnie. Dzięki grze rozwijamy wyobraźnię i wrażliwość, które nie są ograniczone wiekiem. Dodatkowo ćwiczymy pamięć, nabywamy i rozwijamy nowe umiejętności, na przykład: poprawnego i wyraźnego wypowiadania się, interpretacji emocjonalnej tekstu, czy odpowiedzialności za spektakl jako całość. Dzieje się to poprzez wspólne tworzenie przedstawienia na każdym etapie: od powstawania tekstu, przez próby czytanie, tworzenie scenografii i kostiumów i występ na prawdziwej scenie.

To było już czwarte przedstawienie podopiecznych naszego Dziennego Domu Pobytu na przestrzeni ostatnich lat – mówi Małgorzata Jancelewicz, wieloletnia terapeutka w DDP przy sopockim Domu pomocy Społecznej. – Jestem z nich dumna, że w tym wieku, pomimo swoich niepełnosprawności i lat, chcieli wziąć udział w zajęciach teatralnych,  efektem których była właśnie ta premiera. Dla nas, terapeutów, ale też seniorów, występ przed tak dużą publicznością to też świetna zabawa. To niesamowite przeżycie. Takie spotkania dają wszystkim dużo radości i integrują, ponadto poprawiają wymowę, uczą współpracy w grupie. Wspólne działania integrują, a nowe wyzwania nadają pewnej świeżości, poza tym urozmaicają harmonogram zajęć. Nie pozwalają na nudę, a osobom uczestniczącym w warsztatach pozwalają odkryć w sobie potencjał aktorski. I oni go odkrywają.

Zdaniem Tomasza Kaczorowskiego ta międzypokoleniowa praca dała obustronne korzyści

Wszyscy uczyliśmy się cierpliwości i elastyczności, żeby w spektaklu można było pokazać kreatywność każdego z uczestników. To specyficzna, ale dająca dużo satysfakcji artystycznej praca – komentuje reżyser.