#Przejdź do treści strony
Pomoc w czytaniu:
Dom Pomocy Społecznej
Aktualności
 

Marsz z zagadkami

Za nami III „Marsz na orientację” DPS województwa pomorskiego. W Szpęgawsku spotkało się 14 Domów Pomocy Społecznej, by pokonać sześciokilometrową trasę i zdobyć nagrody.

Środa 28 sierpnia 2019 roku, Szpęgawsk, godzina 10:00. Rejestrujemy się na punkcie startowym i odbieramy pakiet z mapą. Sopocki DPS reprezentuje trójka uczestniczek Dziennego Domu Pobytu: Dorota, Krystyna i Sabina. Towarzyszy im kierowniczka DDP Barbara i fotograf wolontariusz DPS – Andrzej.

 

 O godz. 10:45 następuje prezentacja drużyn. Dumnie trzymamy tabliczkę z napisem sopockiego DPS. Jesteśmy gotowi do rywalizacji!

 

O 11:40 wybija nasza godzina startu. Wyruszamy do lasu. Ahoj przygodo!

 

Barbara Grabiak, kierowniczka DDP w Sopocie zaprasza do udziału w grze.

 

Przed uczestniczkami tajemnicza brama do lasu. Zastanawiamy się, co czeka dalej..?

 

 

Dalej jest pierwszy punkt z zadaniami. Pierwsze polega na ułożeniu herbu Kociewia, drugie – na zagraniu na starych kociewskich instrumentach muzycznych. Pani Sabina gra na burczybasie, pani Krystyna próbuje wydobyć dźwięki z diabelskich skrzypiec. Panie zagrały przebój disco polo „Jesteś szalona”. 

 

Drugi punkt to pytania z zakresu geografii i fauny i flory. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, jakie miasto leży najbliżej Szpęgawska oraz jaki wąż najczęściej żyje w polskim lesie. Chodziło oczywiście o Starogard Gdański oraz o zaskrońca.

 

 

Idąc do trzeciego punktu podziwiamy okoliczne widoki. Piękny las, hubę na drzewie, jezioro skrzące się w oddali.

 

W następnym punkcie czekają na nas policjantki. Odpowiadamy na pytania: jak nazywa się policja pilnująca porządku na drodze? Jak się nazywa droga po której chodzą piesi?

 

 W drodze do czwartego punktu spotykamy prawdziwego psa ogrodnika.

 

A w czwartym punkcie czeka na nas ratownik medyczny. Padają pytania o to, co to jest szpitalny oddział ratunkowy oraz jak tamuje się krwotok. Seniorki szybko odpowiadają na pytania, po czym wdają się w długą dyskusję na temat stanu polskiej służby zdrowia. 

 

W drodze powrotnej czujemy już zmęczenie. Grupa rozbija się bo tez i tempo dy ma inne. Upał jak na pustyni, piaszczysta drogi potęguje to wrażenie. 

 

W ostatnim punkcie czekają na nas strażacy. Pytania są podstępne: co strażacy wożą w zbiorniku wozu gaśniczego? Trociny, piasek czy wodę? Drugie pytanie zagina nawet najwytrawniejszych znawców pożarnictwa. Jakie sygnały wyświetla auto straży pożarnej? Czerwone czy niebieskie? 

 

Tracimy jeden punkt za kolory świateł, ale na koniec robimy sobie pożegnalne zdjęcie ze strażakami. Nie jesteśmy przecież obrażalscy, a to w końcu zabawa.

 

Pod koniec zliczamy punkty. Czy aby na pewno wszystko zostało właściwie zsumowane?

 

W rezultacie w rywalizacji zajmujemy 8 miejsce. Zabawa była przednia. Mamy nadzieję, że wrócimy tu za rok. Do zobaczenia!